środa, 2 marca 2016

Moda na patriotyzm



W ostatnim czasie coraz bardziej daje się odczuwać pewne ciekawe zjawisko w naszym polskim społeczeństwie. Po wielu latach popularyzowania proeuropejskiej postawy oraz usilnej promocji zachodnich kultur i jednoczesnym wmawianiu, że to co polskie jest be, jest wieśniackie, nastała moda na patriotyzm. Stało się modne chodzenie na marsze, biegi narodowościowe, noszenie podkoszulek patriotycznych, kupowanie polskich produktów.


Wczoraj było Święto Żołnierzy Wyklętych, o których w ogóle nigdy się nie uczyłam. Nawet o Powstaniu Warszawskim kiedyś niewiele wiedziałam, a przecież nie jestem aż tak stara. Historię Powstania Warszawskiego poznałam dopiero trzy lata temu odwiedzając Muzeum Powstania Warszawskiego. Przez całą moją edukację w szkole od podstawówki do liceum zdecydowanie więcej lekcji było o Solidarności i Wałęsie niż o bohaterach drugiej wojny światowej. W liceum na języku polskich było trochę lepiej, ponieważ dowiedziałam się, więcej na temat najnowszej historii Polski. Nauczycielka trochę wtedy obudziła we mnie patriotyzm. 

Dwa lata temu byłam przez kilka miesięcy na emigracji zarobkowej w Anglii i tam poczułam co to znaczy tęsknota za Ojczyzną. Zrozumiałam co miał na myśli Mickiewicz w swoich utworach, jak i również dlaczego Chopin napisał tyle wspaniałych utworów. Moimi oczyma widzę go jak za pomocą nut i fortepianu wraca w swojej wyobraźni do Polski. Dopiero z dala od Polski nauczyłam się patriotyzmu. To, że jestem Polką to nie kompleks, tylko powód do dumy.

Cieszy mnie fakt, że ostatnio dużo się mówi o drugiej wojnie światowej i o ówczesnych bohaterach naszej Ojczyzny. Teraz dzieci od małego mają wpajane wartości patriotyczne. Ja niestety tak nie miałam. Apel trzeciomajowy był fajny dla mnie tylko dlatego, że nie było w tym czasie kilku lekcji. Moi rodzice wychowali się w PRLu, gdzie miał miejsce pseudopatriotyzm i zastąpienie święta 3 Maja na 1 Maja. Dlatego też i oni nie wpoili mi wartości patriotycznych. Czym za młodu skorupka nasiąknie tym na starość trąci.

Nawiązuję do wczorajszego święta, ponieważ to właśnie wczoraj naszła mnie taka refleksja nad tym skąd w ogóle się wzięła moda na patriotyzm. Czy to sprawka Ruchu Narodowego? Od mojego Ukochanego dowiedziałam się, że moda na patriotyzm zaczęła się od kibiców. Od tych kibiców, którzy przez wiele lat byli traktowani przez społeczeństwo, zwłaszcza media jak nic nie warte śmiecie.

Trochę mnie to dziwi, że od nich to przeszło na innych. Wydaję mi się, że oprócz tego to splot różnych wydarzeń spowodował obudzenie się w Polakach patriotyzmu. Naszym rodakom znudziła się ta cała popularyzacja zachodu, popularyzacja Unii Europejskiej. Zaczęliśmy zauważać, że jednak ta Unia nie jest taka fajna jak się nam kiedyś wydawało. Bo Unia za bardzo wtrąca się w sprawy państw członkowskich, nawet w to jak mają wyglądać warzywa czy owoce. Bo Wielka Brytania straszy, że odejdzie z Unii (a więc ta Unia rzeczywiście nie jest na tyle dobra na ile powinna, skoro oni najchętniej by z niej odeszli). Bo Grecja ma kryzys. No i teraz kryzys migracyjny. Powoduje to niechęć Polaków do zachodu.

Polacy wiedząc, że ten zachód kreowany niegdyś na taki super nie jest aż tak super, chcieli zmiany polityki. Zmienił się pierw prezydent, który wyznaje patriotyczne wartości, następnie całkowicie zmienił się rząd na patriotyczny, bez lewicy w parlamencie propagującej wartości prozachodnie. PiS nie jest to partia nacjonalistyczna, którą tak nazywają niemieckie media. Jest to partia wyznająca wartości patriotyczne. Szkoda, że wartości patriotyczne myli się z nacjonalizmem.


Z tą modą na patriotyzm jest też tak, że ludzie lubią się wyróżniać tłumu czymś co ich odróżnia od reszty, lubią być niszowi. Bo czują się wtedy trochę lepsi od innych, wyznając inne wartości czy słuchając innej muzyki. Może to być też wygląd, może to być wiedza, może to być idea, do której nie namawiamy w żaden sposób, ale zapytani chętnie o niej opowiadamy innym. 

Powiedzmy, że istnieje pewien niszowy artysta, który pewnego dnia staje się już na tyle popularny, że już nie jest niszowy. Albo niszowa, mała knajpka, która spopularyzowana z czasem staje się miejscem, do którego wszyscy się pchają. Tak samo było z patriotyzmem. Kiedyś była to tak zwana nisza. Można było zabłysnąć podczas spotkania ze znajomymi swoją wiedzą na temat Powstania, rotmistrzu Pileckim, Auguście Fieldorfie “Nilu” i wielu innych. Tak jak i ze znania niszowych zespołów, knajpek o których niewielu wie, a są świetne. Dlatego ta nisza z czasem się spopularyzowała, czyli nastała moda.  


Najwięcej patriotyzmu można zauważyć w miejscu, które jest teraz najpopularniejsze - w Internecie. Istnieje wiele stron, w tym także na Facebooku, które propagują patriotyczne hasła, umieszczają patriotyczne grafiki i cytaty. Uważają, że gdy będzie trzeba to staną w obronie Ojczyzny. Nawet nowy prezydent idealnie wpasował się w dzisiejsze standardy, ponieważ na swoim profilu na Facebooku pokazuje transmisje na żywo (a właściwie nie on, a jego establishment) z obchodów różnych świąt patriotycznych i różnych ważnych rocznic.

Większy patriotyzm również widać na widowiskach sportowych. Polacy coraz chętniej chodzą i oglądają w telewizji na widowiska sportowe, nie tylko piłki nożnej i skoków narciarskich, ale także innych dyscyplin sportowych. Nie tylko oglądają, ale także wierzą w naszych i dopingują im. Już do historii przejdzie chyba euforia po wygranej piłkarzy nożnych z Niemcami, czy z powodu ich awansu do Euro2016. Ten obudzony patriotyzm widać, że świetnie działa na naszych sportowców, bo z roku na rok zajmują naprawdę coraz lepsze miejsca.

Moda na patriotyzm jest nie w smak tym, którzy przez wiele lat próbowali wyplewić polskość z Polski. Tak jak już wspomniałam we wstępie, Polska ich oczami była ciemnogrodem, obciachem i kiczem. Robili co mogli by wykpić i wyśmiać tych, którzy kochają Polskę i wszystko co polskie, łącznie z polską wsią i polskim bigosem, oraz nazywano ich oszołomami. Teraz słyszymy od nich, że to tylko chwilowa moda. Znudzi się.

Czy się znudzi? Oby nie. Ja się bardzo cieszę z powodu takiej mody. Właściwie to chciałabym żeby ta moda przestała być tylko modą, a na stałe weszła do naszego społeczeństwa. Nie mamy się czego wstydzić. Polska to nie ciemnogród. Mamy piękną historię i kulturę oraz wspaniałych bohaterów. Nośmy dumnie koszulki, zagłębiajmy swoją historyczną wiedzę, chadzajmy na marsze, bierzmy udział w imprezach patriotycznych. Kibicujmy naszym i śpiewajmy dumnie nasz hymn. Nie dajmy aby znowu ktoś ugasił w nas odrodzony patriotyzm. Bądźmy dumni z Polski. To jest nasza Matka i nasza Ziemia.




4 komentarze:

  1. Wydaje mi się, że na całym świecie to się powoli budzi, a przynajmniej w naszym kręgu kulturowym - sytuacja jest taka, że wszyscy chcemy być bardziej narodowi (polscy, francuscy, niemieccy) niż kosmopolityczni, europejscy.

    Zawsze byłam dumna z Polski i polskości, ale ta moda też ma na mnie wpływ. Jest chociażby łatwiej, gdy pozostali w towarzystwie też tacy są. Mam nadzieję, że moda nie minie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie teraz wielu młodych ludzi zaczyna chodzić w patriotycznych bluzach i koszulkach. Akurat nawet dzisiaj przechodziłam obok takiego nowo powstałego sklepu, gdzie są wyłącznie ubrania z patriotycznymi nadrukami i zastanawiałam się nad tym.
    Tylko później mnie ciekawi ile osób będzie nosić to bo czuje przywiązanie i miłość do kraju, a ile, bo taka moda...
    CROWDED DREAMS

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja się bardzo cieszę, że młodzi ludzie szukają wzorców w rodzimej historii, że odrzucają propagandę poprzedniego ustroju. Wydaje mi się, ze wynika to z faktu iż, mamy internet. A w nim łatwiej przebić się z niepopularnymi dla władzy treściami. Zanim establishment zorientował się, ze im się młodzi z rąk wymykają.. było za późno.

    OdpowiedzUsuń
  4. Problem w tym, w jaki sposób patriotyzm jest przedstawiany - właśnie jako taka moda, dość "obciachowa" zresztą, kojarzona głównie z kibicami, o których wspomniałaś. Patriotyzm w XXI wieku wyglądać powinien inaczej, niż wpajają nam w szkołach - Mickiewicz i jego Konrad są pewnymi symbolami, ale nieaktualnymi. Moda na patriotyzm, jak słusznie zauważyłaś, nie powinna być jedynie modą - pod warunkiem, że patriotyzm nabierze takiej formy, jaka adekwatna będzie w naszych realiach.

    OdpowiedzUsuń