czwartek, 24 grudnia 2015

Oby poszło w cycki, czyli ŚWIĘTA

Jestem teraz po Wigilii, najedzona, nasycona więc mogę skrobnąć mini-posta :) (jak jestem głodna to nie myślę).

Zaobserwowałam jakąś dziwną przemianę we mnie, która z roku na rok narasta. Kiedyś wymagałam masy drogich prezentów, takich z najwyższej półki. Teraz z roku na rok coraz mniej wymagam. Nie cieszy mnie już tak nowy ciuch czy biżuteria. Wcześniej byłam trochę roszczeniową materialistką, jednak ostatnio dostałam ostry łomot po tyłku za moją wcześniejszą rozrzutność. Teraz szczerze wolę święty spokój na święta i przyjemną atmosferę niż masę drogich prezentów.

sobota, 5 grudnia 2015

Polskie modowe sieciówki moim obserwatorskim okiem

Lubię ciuchy, interesuję się branżą modową więc postanowiłam napisać post na temat stricte modowy. To nie będzie kolejny post z serii tych ootd (outfit of the day), czy z tych co jest must have'em. Post ten, głównie dotyczył będzie polskich sieciówek.

Uważam, że ogólnie sieciówki mają ogromny wpływ na kształtowanie się mody ulicznej. Zainspirowane wielkimi domami modowymi i ich kolekcjami, same tworzą swoje kolekcję, opierając się na tym jakie trendy wyznaczyli projektanci high fashion. To one tak naprawdę mają wpływ na to jak street fashion będzie się kształtować - w końcu tylko nieliczni ubierają się w ciuchy od projektantów.

piątek, 4 grudnia 2015

Jak fryzjer potrafi schrzanić robotę, czyli jestem ofiarą złego cięcia

Chciałabym się w tym poście wyżalić na fryzjerkę, która była moją ulubioną fryzjerką ale już nią nie jest. Nigdy chyba takiej na lata nie będę miała - każda w pewnym momencie przestaje się po pierwsze słuchać klientki, a po drugie robi to tak... taśmowo? Nawet najzwyklejszym cięciem można komuś zrobić krzywdę. Nie  chcę też żeby ktokolwiek pomyślał, że wydziwiam. To, że wiem lepiej od fryzjerki w jakich włosach wyglądam dobrze i w jakich czuję się dobrze, nie oznacza, że wydziwiam.

Moje delikatne włosomaniactwo

Nie jest to blog wlosomaniakowy jednakże przejawiam delikatne włosomaniactwo od roku. 

We wszystkich włosomaniakowych blogach dziewczyny opisują swoje historię. Ja dzisiaj opowiem ją po krótce, ponieważ nie uważam się za mega włosomaniaczkę i nie mam się co porównywać do tych dziewczyn (szacun).